Święta już za dwa tygodnie ( niecałe) a ja jakoś jeszcze nie czuję atmosfery nadchodzących świąt. W domu rozgardiasz, w pracy - koniec roku, nie mam prezentów ....
Ale co tam na pewno jakoś się uda jak co roku.
Wczoraj dostałam list do Mikołaja który napisała młodsza córka. A co tam w środku - znowu prośba o Barbie w różowej sukience - chyba Mikołaj musi odpisać że nakład się skończył może coś innego.
Dzisiaj będę robiła lamiony świąteczne. Jak już wszyscy się położą spać usiądę sobie i będę malować ale do wieczoara jeszcze dużo czasu. A żebym niezapomniała poprosić Mikołaja o odpowiedź dla Julii.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz